Any fool can make things bigger, more complex, and more violent. It takes a touch of genius and a lot of courage to move in the opposite direction. Albert Einstein

o Ruby

Gist - odpicowane pastie

3 komentarze | Kategorie: Miniblog, Narzędzia | trackback
Tagi:

Gist istnieje już jakiś czas, dopiero teraz przyglądnąłem się mu bliżej. Początkowo wydawało mi się, że to kolejny klon pastie, ale szybko okazało się, że to coś więcej.

Coś więcej ponieważ Gist, prócz tego co potrafi Pastie (edycja pliku online, kolorowanie składni, prywatne pliki), dodaje to co potrafi najlepiej - obsługa repozytoriów Git. Otóż każde nowe "pastie" powoduje założenie repozytorium gita, które następnie możemy pobrać (clone), a także wysyłać do niego zmiany (push). Oczywiście nie jesteśmy ograniczeni do 1 pliku, możemy mieć ich tyle ile chcemy. Na stronie pokazywana jest historia rewizji. Dbałość o szczegóły jest firmowym znakiem serwisu GitHub. Żegnaj Pastie, niech żyje Gist!

Jeśli spodobał Ci się wpis to może umieścisz ten blog w swoim czytniku RSS?

Komentarze

1. avatar icon newman napisał(a) 01 Sty 2009 o godz. 20:41:

Właśnie sobie testuję Gist-a. Miałem konto na GitHub, a nie wiedziałem, że coś takiego udostępniają. Trzeba przyznać, że bardzo przyjemne w użyciu :-)

2. avatar icon Radarek napisał(a) 01 Sty 2009 o godz. 21:41:

Dziwne jest to, że nie ma linka do gista na githubie (albo niedowidzę :)). Chyba, że jeszcze jest to faza beta-testów i nie chcą tego robić.

3. avatar icon newman napisał(a) 02 Sty 2009 o godz. 09:46:

No właśnie, nie ma! Czemu się tym nie chwalą. O tym, że to beta też nigdzie wprost nie piszą. Hmm, ciekawe…

Dodaj coś od siebie

Możesz korzystać ze składni Textile.

Pola oznaczone * są wymagane.

Proszę o dodawanie komentarzy związanych z tematem postu, sprawy osobiste proszę załatwiać przez maila bądź gg.

Zastrzegam sobie prawo do moderacji komentarzy (edycja, usuwanie).